poniedziałek, 17 lutego 2014

Spotted czyli widziałem/łam Cię, ale bałem/łam się odezwać . . .

Spotted cieszy się bardzo dużą popularnością, a to wszystko dzięki osobom nieśmiałym, zapominalskim ( są też posty dot.pozostawienia legitymacji w biletomacie),itp...itd..
Fajnie. Ktoś miał dobry pomysł, bo i owszem Spotted pomaga odnaleźć zagubiony plecak w tramwaju, legitymację, telefony, laptopy i masę innych rzeczy. I to w nim mi się podoba, bo można wrzucić ogłoszenie,anonimowo lub nie, na tablice i odzyskać zgubę (zawsze znajdzie się ktoś, kto ma jakies info :D )
Ale...Zrobił się z niego straszny śmietnik matrymonialny. 
Czy tak ciężko uśmiechnąć się do osoby, która zawróciła Ci w główce? Odezwać się do niej? Jeżeli nie odezwaliście się WTEDY, to czy będziecie potrafili przemówić na tej, jakże upragnionej, randce kiedy to WASZA wypatrzona w autobusie "ofiara" jakimś cudem odnajdzie się i zechce z Wami spotkać? 
Boicie się czego? Że ktoś Was zje? Zacznie krzyczeć? Uwierzcie : dopoki nie zaczniecie grzebać temu komuś w kieszeni w celu "pożyczenia" portfela, to nikt na Was nie nakrzyczy. ODWAGI,by póżniej nie zamieszczać ogłoszeń typu " niespodziewałem się, że kiedyś tu napiszę, ale spróbuje. Widziałem dzisiaj piękną dziewczynę, patrzyliśmy na siebie i żałuje, że się nie odezwałem, ale jestem niesmiały..bla,bla, bla". 
Jeżeli jestes nieśmiały, to walcz z tym. 
Sama kiedyś byłam bardzo nieśmiała, ale stwierdziłam, że szkoda życia na niesmiałość. I wiecie co? Żyje mi się latwiej.

Nie myślcie, że nabijam się z ludzi, którzy zamieszczają tego typu ogłoszenia -niekoniecznie na spotted. Po prostu nie jestem zwolenniczką szukania miłośći w Internecie (o i tu wpadlam na temat następnej notatki! )
Na żywo od razu wiesz co "bierzesz" (chociaż jeśli chodzi o spotted, to faktycznie każdy wie kogo szuka-).


I na koniec:
Róbcie co chcecie, byleby sprawialo to Wam radość!
Dobranoc,



piątek, 14 lutego 2014

Walentynki

Tak dawno mnie tu nie było! Wstyd się przyznać, ale nie pamiętałam hasła , a to już znak, że należy logować się systematycznie, prawda? ;)
Cóż...brak czasu, brak czasu, brak czasu ...
Tyle wpisów przepadło! Mam kilka zaległych – noworocznych, ale teraz chyba nie ma sensu ich wstawiać. Być może wplotę ich treści w kolejne wpisy – tematycznie podobne.
Styczeń był obfity w różne mniejsze lub większe dramaty . .. Po raz kolejny przekonałam się, że należy ufać tylko sobie i polegać tylko na sobie. Przyjaciele, dobrzy życzliwi ludzie są  w bajkach . . .A szkoda! A może to ja mam takiego pecha do ludzi?

***



Walentynki - Święto Zakochanych

Od rana można było wyczuć, na ulicach,  tę walentynkową atmosferę, ponieważ ktoś co chwilę biegł z kwiatami, upominkami ,itp, itd . .
Można ująć to krótko- Walentynki święto handlarzy. Bo i oni na tym zyskują, to fakt niezaprzeczalny.
Ale czy tak naprawdę potrzebujemy walentynek, aby powiedzieć sobie jak bardzo nam zależy? NIE!
Można robić to na co dzień i sprawiać , aby każdy dzień był wyjątkowy.
Skoro mamy Dzień Kobiet, Dzień Chłopaka, Dzień Mężczyzny (można tak wymieniać bez końca) to niech będzie i Święto Zakochanych!
Sposobów na spędzenie tego wyjątkowego wieczoru jest mnóstwo. Według mnie najlepsza jest kolacja, ale nie w restauracji :) Przygotowany (może nawet wspólnie ?) posiłek może zbliżyć do siebie parę, być wstępem do dalszego etapu znajomości, a przede wszystkim zapewni prywatność.
Jaka powinna być kolacja? Lekka, potrawa- zależy od gustu. W Internecie jest mnóstwo przepisów, zatem każdy znajdzie coś dla siebie i swojej połówki.  Może czerwone wino?
Ubiór też jest ważny.  Dres rozciągnięty nie wygląda zbyt dobrze J
Panowie mogą założyć garnitur , ale jeżeli założycie jeansy i koszulę , to też ujdzie . . .
Panie- najlepiej jakąś sukienkę- zaoszczędzicie sobie sporo czasu na wyborze „idealnie pasującej bluzki do spódniczki”- wierzcie mi, ja wolę sukienki. Wkładam i po kłopocie ;D  i byłoby dobrze gdyby ograniczyły się do delikatnego makijażu. Mężczyźni wolą naturalne kobiety , clowna mogą zobaczyć w cyrku .

Prezenty  . . .  Kwestia gustu i portfela. Osobiście uważam, że Walentynki to nie Boże narodzenie, urodziny, itp. Można dać naprawdę jakiś drobiazg ( o ile musicie coś kupować – tak wiem WYPADA)
Chociaż tak naprawdę najważniejsza powinna być wasza wspólna chwila, a nie upominek.
Przykładowych upominków nie wymieniam. Nie chcę mi się. A poza tym macie tak ogromne pole do popisu, że nie ma sensu pisać co można kupić drugiej polówce. Samo dobrze wiecie, co lubi Wasz/a ukochany/a  ;)

Kolejna kwestia, którą chcę tu poruszyć, to …SINGIEL WALENTYNKOWY. O rany! Nie ma nic gorszego niż użalający się nad sobą facet! Mężczyzna powinien być mężczyzną, a nie, tak zwane – ciepłe kluchy. Wybaczcie słownictwo, ale mnie to irytuje. Na GG otrzymałam dzisiaj milion wiadomości od samotnych panów. Tak, na GG. Na GG szukają dziewczyny. Już do tego doszło, że logując się mam wrażenie, że zamiast na GG jestem na jakimś portalu randkowym . ŻENADA.
Panowie! Więcej siły, wiary w siebie, bądźcie twardzi!
Nie uzależniajcie swojego życia od poszukiwania dziewczyny. Sama się trafi. Zajmijcie się sobą, swoim rozwojem. A miłość sama zapuka do waszych drzwi!


Miłego wieczoru (Nie)Walentykowicze .
W załączniku okolicznościowa fotografia. Oczywiście robiona przeze mnie.



Pozdrawiam!



poniedziałek, 14 października 2013

Jesiennie :)


A dodam sobie jeszcze jedną notkę . W końcu tak długo mnie tu nie było J
Lubię jesień. O ile jest ciepła, a ta wyjątkowo mnie rozpieszcza w tym roku .
Zdjęcie mojego autorstwa . Zrobione w jakimś parku,  oczywiście w Krakowie.
Szkoda, że tak mało czasu na spacery .


wtorek, 24 września 2013

Kiedy w bloku mieszkają brudasy . . .


Doprawdy irytujące to jest. Budzę się rano, wypoczęta, podchodzę do okna by nacieszyć się widokiem i . . . widzę na parapecie płatki, prezerwatywy, gazety i piernik wie co jeszcze.
Tak ciężko wyrzucić to do kosza?
Mamusia nie nauczyła do czego kosz służy? To chyba czas najwyższy wklepać sobie w wyszukiwarkę " gdzie wyrzuca się śmieci".

Ludzie, przecież gdyby  każdy mieszkaniec bloku tak robił, to osiedle zamieniłoby się w wysypisko śmieci. Kultury trochę, poszanowania innego człowieka. A gdyby Tobie ktoś wyrzucał resztki jedzenia na parapet byłoby Ci miło?


sobota, 21 września 2013

Coś tu brzydko ...

Pachnie. 
Dlaczego? Dobre pytanie. Czy jest to wynik zabiegania, nadmiernego stresu czy może (nie bójmy się użyć tego słowa) niechlujstwa? Czy tak ciężko wziąć rano prysznic i założyć czyste ubrania? Czy prysznic po ciężkim dniu to nie złagodzenie  zmęczenia? Po nim na pewno poczujesz się lepiej, więc do dzieła bracie , siostro - do łazienki marsz!!!
Nie piszę tego złośliwie.  Wiem co to przykry zapach potu , ale wiem jak z nim walczyć. A jeśli chodzi o niektórych ludzi, to boję się myśleć kiedy ostatnio widzieli się z mydłem.
Każdemu chyba zależy na tym, by ludzie garnęli się do niego , byli mu życzliwi, ale czasem coś ich odpycha i mają przy tym dziwny wyraz twarzy. Domyślasz się co to oznacza? Super. 
Mydło nie gryzie, może jedynie odmienić Twoje  życie J

W pociągu , tramwaju mój zmysł węchu przechodzi istne tortury.. . Zapach wódki, jedzenia, potu , za  dużej ilości perfum, wody po goleniu - niektórzy naprawdę nie znają umiaru :(

ZAPAMIĘTAJ :




1. Poświęć rano przynajmniej 15 minut na poranną toaletę. Tak wiem musisz wstać przez to wcześniej, ale wierz mi WARTO.
2. Zainwestuj w mydło/ żel pod prysznic /cokolwiek
3. Kup wodę po goleniu (wybierz lekki zapach, nie duszący, nie mdlący, nie kwiecisty. Męski) /dezodorant / perfumy (nie muszą być te z wysokiej półki)
4. Zrób przegląd w szafie. Wrzuć do pralki ubrania o niezbyt przyjemnym zapachu. Staraj się zmieniać co dziennie ubrania na czyste.
5. Nie gotuj w ubraniu, w którym masz zamiar gdzieś wyjść. Nieważne czy jest to wyjście do sklepu, na spacer, na randkę…. Po prostu masz w nim nie gotować. No , chyba, że chcesz, aby Twoje ubranie pachniało zupą pomidorową albo spaghetti . . . Powodzenia.. Wierz mi to nie przyciąga kobiet/mężczyzn . Odstrasza.
6. Nie pij wódki/piwa przed podróżą. Błagam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Upał+alkohol+pot= tragedia
7. Myj zęby!!! Nie mówię, że co 5 minut J Ale rano , wieczorem czemu nie? Jeżeli palisz możesz użyć gumy miętowej lub jakiegoś płynu do płukania ust
8. Włosy przetłuszczające się…wymagają częstego mycia. Ja myję każdego dnia – rano. Ponieważ boję się, że nie będą wyglądały estetycznie, źle się ułożą, itp.
9. Włosy z łupieżem też nie wyglądają zbyt ładnie J ZRÓB COŚ Z TYM!
10. Weź wieczorem prysznic . Nie tylko pozbędziesz się zmęczenie, ale i również nieco odświeżysz.
11. I po 11… UŻYWAJ JAKIEGOŚ DEZODORANTU DO STÓP,ALBO MYJ JE 20 RAZY DZIENNIE JEŻELI MASZ ZAMIAR TRZYMAĆ SWOJĄ STÓPKĘ NA SIEDZENIU I PODSUWAĆ MI JĄ DO WĄCHANIA.

























SIEMA!

czwartek, 19 września 2013

50 odcieni szarości . . .

Przeczytałam trzy części "50 twarzy Greya" , aby przekonać się na własnej skórze czym tak naprawdę zachwycają się ludzie . I co ? Książka lekka, nie wymagająca ruszenia głową, dla mało wymagających i mało ambitnych.  Jest bardzo przewidywalna.  Łatwo można  przewidzieć jakie będzie zakończenie czy kolejny rozdział. Czyta się dość szybko.
Czytając ją,  miałam pewien obraz bohaterów ( dotyczący ich wyglądu oraz zachowania ) który został zburzony informacją o aktorach mających zagrać główne role. Moim zdaniem nie pasują do tej roli . Może się sprawdzą .Nie wiem. I nie wiem czy obejrzę ten film. Książka chyba w zupełności wystarczy.

Och Ana, och Christian na żywo?




PS. Notatka o tej samej treści znajduję się na forum Onet.pl , więc gdyby natknął się ktoś na ten tekst, to śpijcie spokojnie. To żaden plagiat :) 

Początki . . .

Bywają trudne . Tak to już niestety jest .
Powinnam się przedstawić, powiedzieć (a raczej napisać) parę słów o sobie.
Mówienie o sobie jest sztuką trudną . Postaram się jednak w paru zdaniach coś napisać :)
Mam na imię Katarzyna ( gdybym 22 lata temu mogła sama wybrać dla siebie imię, to na pewno byłoby inne. Na przykład Aleksandra, Oliwia..) Studiuję prawdopodobnie najbardziej odrażający kierunek , który zamiast przyciągać ludzi - odstrasza ich. Wystarczy, że powiem ....(zamiast kropek powinna pojawić się nazwa kierunku) i widzę u swego rozmówcy minę bliżej nieokreśloną, po czym słyszę wymowne "aha " i oczywiście PAPA.
Osobiście uważam, że psychologia nie jest wcale taka zła jak ją  malują :) Przykro mi jedynie, gdy słyszę zdanie " psycholog może mieć mnie na widelcu ". O nie mój drogi człowieku :) Każdy może Cię mieć na widelcu niekoniecznie psycholog :)
Jestem na trzecim roku i już wiem, że pójdę raczej w stronę kliniczną, ponieważ pracę psychologa sądowego obrzydzono mi na praktykach , niekompetencją pań pracujących w tejże instytucji.
Fotografuję . Piszę wiersze - do szuflady. Nie są one na tyle super bym mogła "wyjść z nimi do ludzi". No dobra . . . udostępniałam je na pewnej stronie, ale jako osoba anonimowa. Z tym wyjściem do ludzi chodziło o podpisanie się pod nimi swoim imieniem i nazwiskiem. Na to gotowa nie jestem . Nie ukrywam, że marzy mi się wydanie tomiku, ale to są tylko marzenia. I niech tak zostanie.

Blog założyłam ponieważ . . . mam swoje zdanie dotyczące różnych kwestii i chciałabym się nim podzielić. Nie oczekuję, że czytelnicy będą ze mną zgodni .
Znalazłam wiele notatek/przemyśleń ( podczas porządków - na pulpicie roiło się od różnych folderów , których nawet solidnie nie podpisałam ) spisanych podczas podróży pociągiem, spaceru ( najpierw w telefonie, a później wiadomo - komputer),oglądania filmu lub leniuchowania , itp.
Tematyka będzie różna , może nawet pojawią się jakieś fotografie ( nie obiecuję ). Jak to mówią - wszystko wyjdzie w praniu :)

niepanikuuj.blogspot.com .... przyznam szczerze, że nazwa "niepanikuj" (wiem, że piszę się to oddzielnie, ale loginy tego niestety nie przewidują- przynajmniej na niektórych stronach ) wzięła się znikąd. Kiedyś zakładałam photobloga i każda wpisana przeze mnie nazwa była zajęta. W końcu postanowiłam, że wpiszę słowo, które jako pierwsze przyjdzie mi do głowy . I tak oto powstała nazwa niepanikuj.

To chyba tyle na dzisiaj. Zjadam już literki - niedobrze.


Pozdrawiam ciepło :)
K.