wtorek, 24 września 2013
Kiedy w bloku mieszkają brudasy . . .
Doprawdy irytujące to jest. Budzę się rano, wypoczęta, podchodzę do okna by nacieszyć się widokiem i . . . widzę na parapecie płatki, prezerwatywy, gazety i piernik wie co jeszcze.
Tak ciężko wyrzucić to do kosza?
Mamusia nie nauczyła do czego kosz służy? To chyba czas najwyższy wklepać sobie w wyszukiwarkę " gdzie wyrzuca się śmieci".
Ludzie, przecież gdyby każdy mieszkaniec bloku tak robił, to osiedle zamieniłoby się w wysypisko śmieci. Kultury trochę, poszanowania innego człowieka. A gdyby Tobie ktoś wyrzucał resztki jedzenia na parapet byłoby Ci miło?
sobota, 21 września 2013
Coś tu brzydko ...
Pachnie.
Dlaczego? Dobre pytanie. Czy jest to wynik zabiegania, nadmiernego stresu czy
może (nie bójmy się użyć tego słowa) niechlujstwa? Czy tak ciężko wziąć rano
prysznic i założyć czyste ubrania? Czy prysznic po ciężkim dniu to nie
złagodzenie zmęczenia? Po nim na pewno
poczujesz się lepiej, więc do dzieła bracie , siostro - do łazienki marsz!!!
Nie piszę tego złośliwie.
Wiem co to przykry zapach potu , ale wiem jak z nim walczyć. A jeśli
chodzi o niektórych ludzi, to boję się myśleć kiedy ostatnio widzieli się z
mydłem.
Każdemu chyba zależy na tym, by ludzie garnęli się do niego
, byli mu życzliwi, ale czasem coś ich odpycha i mają przy tym dziwny wyraz
twarzy. Domyślasz się co to oznacza? Super.
Mydło nie gryzie, może jedynie odmienić Twoje życie J
W pociągu , tramwaju mój zmysł węchu przechodzi istne
tortury.. . Zapach wódki, jedzenia, potu , za
dużej ilości perfum, wody po goleniu - niektórzy naprawdę nie znają umiaru :(
ZAPAMIĘTAJ :
1. Poświęć rano przynajmniej 15 minut na poranną toaletę. Tak wiem musisz wstać przez to wcześniej, ale wierz mi WARTO.
2. Zainwestuj w mydło/ żel pod prysznic /cokolwiek
3. Kup wodę po goleniu (wybierz lekki zapach, nie duszący, nie mdlący, nie kwiecisty. Męski) /dezodorant / perfumy (nie muszą być te z wysokiej półki)
4. Zrób przegląd w szafie. Wrzuć do pralki ubrania o niezbyt przyjemnym zapachu. Staraj się zmieniać co dziennie ubrania na czyste.
5. Nie gotuj w ubraniu, w którym masz zamiar gdzieś wyjść. Nieważne czy jest to wyjście do sklepu, na spacer, na randkę…. Po prostu masz w nim nie gotować. No , chyba, że chcesz, aby Twoje ubranie pachniało zupą pomidorową albo spaghetti . . . Powodzenia.. Wierz mi to nie przyciąga kobiet/mężczyzn . Odstrasza.
6. Nie pij wódki/piwa przed podróżą. Błagam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Upał+alkohol+pot= tragedia
7. Myj zęby!!! Nie mówię, że co 5 minut J Ale rano , wieczorem czemu nie? Jeżeli palisz możesz użyć gumy miętowej lub jakiegoś płynu do płukania ust
8. Włosy przetłuszczające się…wymagają częstego mycia. Ja myję każdego dnia – rano. Ponieważ boję się, że nie będą wyglądały estetycznie, źle się ułożą, itp.
9. Włosy z łupieżem też nie wyglądają zbyt ładnie J ZRÓB COŚ Z TYM!
10. Weź wieczorem prysznic . Nie tylko pozbędziesz się zmęczenie, ale i również nieco odświeżysz.
11. I po 11… UŻYWAJ JAKIEGOŚ DEZODORANTU DO STÓP,ALBO MYJ JE 20 RAZY DZIENNIE JEŻELI MASZ ZAMIAR TRZYMAĆ SWOJĄ STÓPKĘ NA SIEDZENIU I PODSUWAĆ MI JĄ DO WĄCHANIA.
SIEMA!
czwartek, 19 września 2013
50 odcieni szarości . . .
Przeczytałam trzy części "50 twarzy Greya" , aby przekonać się na własnej
skórze czym tak naprawdę zachwycają się ludzie . I co ? Książka lekka,
nie wymagająca ruszenia głową, dla mało wymagających i mało ambitnych. Jest bardzo przewidywalna. Łatwo można przewidzieć jakie będzie
zakończenie czy kolejny rozdział. Czyta się dość szybko.
Czytając ją, miałam pewien obraz bohaterów ( dotyczący ich wyglądu oraz zachowania ) który został zburzony informacją o aktorach mających zagrać główne
role. Moim zdaniem nie pasują do tej roli . Może się sprawdzą .Nie wiem. I nie
wiem czy obejrzę ten film. Książka chyba w zupełności wystarczy.
Och Ana, och Christian na żywo?
PS. Notatka o tej samej treści znajduję się na forum Onet.pl
, więc gdyby natknął się ktoś na ten tekst, to śpijcie spokojnie. To żaden plagiat :)
Początki . . .
Bywają trudne . Tak to już niestety jest .
Powinnam się przedstawić, powiedzieć (a raczej napisać) parę słów o sobie.
Mówienie o sobie jest sztuką trudną . Postaram się jednak w paru zdaniach coś napisać :)
Mam na imię Katarzyna ( gdybym 22 lata temu mogła sama wybrać dla siebie imię, to na pewno byłoby inne. Na przykład Aleksandra, Oliwia..) Studiuję prawdopodobnie najbardziej odrażający kierunek , który zamiast przyciągać ludzi - odstrasza ich. Wystarczy, że powiem ....(zamiast kropek powinna pojawić się nazwa kierunku) i widzę u swego rozmówcy minę bliżej nieokreśloną, po czym słyszę wymowne "aha " i oczywiście PAPA.
Osobiście uważam, że psychologia nie jest wcale taka zła jak ją malują :) Przykro mi jedynie, gdy słyszę zdanie " psycholog może mieć mnie na widelcu ". O nie mój drogi człowieku :) Każdy może Cię mieć na widelcu niekoniecznie psycholog :)
Jestem na trzecim roku i już wiem, że pójdę raczej w stronę kliniczną, ponieważ pracę psychologa sądowego obrzydzono mi na praktykach , niekompetencją pań pracujących w tejże instytucji.
Fotografuję . Piszę wiersze - do szuflady. Nie są one na tyle super bym mogła "wyjść z nimi do ludzi". No dobra . . . udostępniałam je na pewnej stronie, ale jako osoba anonimowa. Z tym wyjściem do ludzi chodziło o podpisanie się pod nimi swoim imieniem i nazwiskiem. Na to gotowa nie jestem . Nie ukrywam, że marzy mi się wydanie tomiku, ale to są tylko marzenia. I niech tak zostanie.
Blog założyłam ponieważ . . . mam swoje zdanie dotyczące różnych kwestii i chciałabym się nim podzielić. Nie oczekuję, że czytelnicy będą ze mną zgodni .
Znalazłam wiele notatek/przemyśleń ( podczas porządków - na pulpicie roiło się od różnych folderów , których nawet solidnie nie podpisałam ) spisanych podczas podróży pociągiem, spaceru ( najpierw w telefonie, a później wiadomo - komputer),oglądania filmu lub leniuchowania , itp.
Tematyka będzie różna , może nawet pojawią się jakieś fotografie ( nie obiecuję ). Jak to mówią - wszystko wyjdzie w praniu :)
niepanikuuj.blogspot.com .... przyznam szczerze, że nazwa "niepanikuj" (wiem, że piszę się to oddzielnie, ale loginy tego niestety nie przewidują- przynajmniej na niektórych stronach ) wzięła się znikąd. Kiedyś zakładałam photobloga i każda wpisana przeze mnie nazwa była zajęta. W końcu postanowiłam, że wpiszę słowo, które jako pierwsze przyjdzie mi do głowy . I tak oto powstała nazwa niepanikuj.
To chyba tyle na dzisiaj. Zjadam już literki - niedobrze.
Pozdrawiam ciepło :)
K.
Powinnam się przedstawić, powiedzieć (a raczej napisać) parę słów o sobie.
Mówienie o sobie jest sztuką trudną . Postaram się jednak w paru zdaniach coś napisać :)
Mam na imię Katarzyna ( gdybym 22 lata temu mogła sama wybrać dla siebie imię, to na pewno byłoby inne. Na przykład Aleksandra, Oliwia..) Studiuję prawdopodobnie najbardziej odrażający kierunek , który zamiast przyciągać ludzi - odstrasza ich. Wystarczy, że powiem ....(zamiast kropek powinna pojawić się nazwa kierunku) i widzę u swego rozmówcy minę bliżej nieokreśloną, po czym słyszę wymowne "aha " i oczywiście PAPA.
Osobiście uważam, że psychologia nie jest wcale taka zła jak ją malują :) Przykro mi jedynie, gdy słyszę zdanie " psycholog może mieć mnie na widelcu ". O nie mój drogi człowieku :) Każdy może Cię mieć na widelcu niekoniecznie psycholog :)
Jestem na trzecim roku i już wiem, że pójdę raczej w stronę kliniczną, ponieważ pracę psychologa sądowego obrzydzono mi na praktykach , niekompetencją pań pracujących w tejże instytucji.
Fotografuję . Piszę wiersze - do szuflady. Nie są one na tyle super bym mogła "wyjść z nimi do ludzi". No dobra . . . udostępniałam je na pewnej stronie, ale jako osoba anonimowa. Z tym wyjściem do ludzi chodziło o podpisanie się pod nimi swoim imieniem i nazwiskiem. Na to gotowa nie jestem . Nie ukrywam, że marzy mi się wydanie tomiku, ale to są tylko marzenia. I niech tak zostanie.
Blog założyłam ponieważ . . . mam swoje zdanie dotyczące różnych kwestii i chciałabym się nim podzielić. Nie oczekuję, że czytelnicy będą ze mną zgodni .
Znalazłam wiele notatek/przemyśleń ( podczas porządków - na pulpicie roiło się od różnych folderów , których nawet solidnie nie podpisałam ) spisanych podczas podróży pociągiem, spaceru ( najpierw w telefonie, a później wiadomo - komputer),oglądania filmu lub leniuchowania , itp.
Tematyka będzie różna , może nawet pojawią się jakieś fotografie ( nie obiecuję ). Jak to mówią - wszystko wyjdzie w praniu :)
niepanikuuj.blogspot.com .... przyznam szczerze, że nazwa "niepanikuj" (wiem, że piszę się to oddzielnie, ale loginy tego niestety nie przewidują- przynajmniej na niektórych stronach ) wzięła się znikąd. Kiedyś zakładałam photobloga i każda wpisana przeze mnie nazwa była zajęta. W końcu postanowiłam, że wpiszę słowo, które jako pierwsze przyjdzie mi do głowy . I tak oto powstała nazwa niepanikuj.
To chyba tyle na dzisiaj. Zjadam już literki - niedobrze.
Pozdrawiam ciepło :)
K.
Subskrybuj:
Posty (Atom)