piątek, 14 lutego 2014

Walentynki

Tak dawno mnie tu nie było! Wstyd się przyznać, ale nie pamiętałam hasła , a to już znak, że należy logować się systematycznie, prawda? ;)
Cóż...brak czasu, brak czasu, brak czasu ...
Tyle wpisów przepadło! Mam kilka zaległych – noworocznych, ale teraz chyba nie ma sensu ich wstawiać. Być może wplotę ich treści w kolejne wpisy – tematycznie podobne.
Styczeń był obfity w różne mniejsze lub większe dramaty . .. Po raz kolejny przekonałam się, że należy ufać tylko sobie i polegać tylko na sobie. Przyjaciele, dobrzy życzliwi ludzie są  w bajkach . . .A szkoda! A może to ja mam takiego pecha do ludzi?

***



Walentynki - Święto Zakochanych

Od rana można było wyczuć, na ulicach,  tę walentynkową atmosferę, ponieważ ktoś co chwilę biegł z kwiatami, upominkami ,itp, itd . .
Można ująć to krótko- Walentynki święto handlarzy. Bo i oni na tym zyskują, to fakt niezaprzeczalny.
Ale czy tak naprawdę potrzebujemy walentynek, aby powiedzieć sobie jak bardzo nam zależy? NIE!
Można robić to na co dzień i sprawiać , aby każdy dzień był wyjątkowy.
Skoro mamy Dzień Kobiet, Dzień Chłopaka, Dzień Mężczyzny (można tak wymieniać bez końca) to niech będzie i Święto Zakochanych!
Sposobów na spędzenie tego wyjątkowego wieczoru jest mnóstwo. Według mnie najlepsza jest kolacja, ale nie w restauracji :) Przygotowany (może nawet wspólnie ?) posiłek może zbliżyć do siebie parę, być wstępem do dalszego etapu znajomości, a przede wszystkim zapewni prywatność.
Jaka powinna być kolacja? Lekka, potrawa- zależy od gustu. W Internecie jest mnóstwo przepisów, zatem każdy znajdzie coś dla siebie i swojej połówki.  Może czerwone wino?
Ubiór też jest ważny.  Dres rozciągnięty nie wygląda zbyt dobrze J
Panowie mogą założyć garnitur , ale jeżeli założycie jeansy i koszulę , to też ujdzie . . .
Panie- najlepiej jakąś sukienkę- zaoszczędzicie sobie sporo czasu na wyborze „idealnie pasującej bluzki do spódniczki”- wierzcie mi, ja wolę sukienki. Wkładam i po kłopocie ;D  i byłoby dobrze gdyby ograniczyły się do delikatnego makijażu. Mężczyźni wolą naturalne kobiety , clowna mogą zobaczyć w cyrku .

Prezenty  . . .  Kwestia gustu i portfela. Osobiście uważam, że Walentynki to nie Boże narodzenie, urodziny, itp. Można dać naprawdę jakiś drobiazg ( o ile musicie coś kupować – tak wiem WYPADA)
Chociaż tak naprawdę najważniejsza powinna być wasza wspólna chwila, a nie upominek.
Przykładowych upominków nie wymieniam. Nie chcę mi się. A poza tym macie tak ogromne pole do popisu, że nie ma sensu pisać co można kupić drugiej polówce. Samo dobrze wiecie, co lubi Wasz/a ukochany/a  ;)

Kolejna kwestia, którą chcę tu poruszyć, to …SINGIEL WALENTYNKOWY. O rany! Nie ma nic gorszego niż użalający się nad sobą facet! Mężczyzna powinien być mężczyzną, a nie, tak zwane – ciepłe kluchy. Wybaczcie słownictwo, ale mnie to irytuje. Na GG otrzymałam dzisiaj milion wiadomości od samotnych panów. Tak, na GG. Na GG szukają dziewczyny. Już do tego doszło, że logując się mam wrażenie, że zamiast na GG jestem na jakimś portalu randkowym . ŻENADA.
Panowie! Więcej siły, wiary w siebie, bądźcie twardzi!
Nie uzależniajcie swojego życia od poszukiwania dziewczyny. Sama się trafi. Zajmijcie się sobą, swoim rozwojem. A miłość sama zapuka do waszych drzwi!


Miłego wieczoru (Nie)Walentykowicze .
W załączniku okolicznościowa fotografia. Oczywiście robiona przeze mnie.



Pozdrawiam!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz