Tak dawno
mnie tu nie było! Wstyd się przyznać, ale nie pamiętałam hasła , a to już znak,
że należy logować się systematycznie, prawda? ;)
Cóż...brak
czasu, brak czasu, brak czasu ...
Tyle wpisów
przepadło! Mam kilka zaległych – noworocznych, ale teraz chyba nie ma sensu ich
wstawiać. Być może wplotę ich treści w kolejne wpisy – tematycznie podobne.
Styczeń był
obfity w różne mniejsze lub większe dramaty . .. Po raz kolejny przekonałam
się, że należy ufać tylko sobie i polegać tylko na sobie. Przyjaciele, dobrzy
życzliwi ludzie są w bajkach . . .A
szkoda! A może to ja mam takiego pecha do ludzi?
***
Walentynki -
Święto Zakochanych
Od rana
można było wyczuć, na ulicach, tę
walentynkową atmosferę, ponieważ ktoś co chwilę biegł z kwiatami, upominkami ,itp,
itd . .
Można ująć
to krótko- Walentynki święto handlarzy. Bo i oni na tym zyskują, to fakt
niezaprzeczalny.
Ale czy tak
naprawdę potrzebujemy walentynek, aby powiedzieć sobie jak bardzo nam zależy?
NIE!
Można robić
to na co dzień i sprawiać , aby każdy dzień był wyjątkowy.
Skoro mamy
Dzień Kobiet, Dzień Chłopaka, Dzień Mężczyzny (można tak wymieniać bez końca)
to niech będzie i Święto Zakochanych!
Sposobów na
spędzenie tego wyjątkowego wieczoru jest mnóstwo. Według mnie najlepsza jest
kolacja, ale nie w restauracji :) Przygotowany (może nawet wspólnie ?) posiłek
może zbliżyć do siebie parę, być wstępem do dalszego etapu znajomości, a przede
wszystkim zapewni prywatność.
Jaka powinna
być kolacja? Lekka, potrawa- zależy od gustu. W Internecie jest mnóstwo
przepisów, zatem każdy znajdzie coś dla siebie i swojej połówki. Może czerwone wino?
Ubiór też
jest ważny. Dres rozciągnięty nie
wygląda zbyt dobrze J
Panowie mogą
założyć garnitur , ale jeżeli założycie jeansy i koszulę , to też ujdzie . . .
Panie-
najlepiej jakąś sukienkę- zaoszczędzicie sobie sporo czasu na wyborze „idealnie
pasującej bluzki do spódniczki”- wierzcie mi, ja wolę sukienki. Wkładam i po
kłopocie ;D i byłoby dobrze gdyby
ograniczyły się do delikatnego makijażu. Mężczyźni wolą naturalne kobiety ,
clowna mogą zobaczyć w cyrku .
Prezenty . . .
Kwestia gustu i portfela. Osobiście uważam, że Walentynki to nie Boże
narodzenie, urodziny, itp. Można dać naprawdę jakiś drobiazg ( o ile musicie
coś kupować – tak wiem WYPADA)
Chociaż tak
naprawdę najważniejsza powinna być wasza wspólna chwila, a nie upominek.
Przykładowych
upominków nie wymieniam. Nie chcę mi się. A poza tym macie tak ogromne pole do
popisu, że nie ma sensu pisać co można kupić drugiej polówce. Samo dobrze
wiecie, co lubi Wasz/a ukochany/a ;)
Kolejna
kwestia, którą chcę tu poruszyć, to …SINGIEL WALENTYNKOWY. O rany! Nie ma nic
gorszego niż użalający się nad sobą facet! Mężczyzna powinien być mężczyzną, a
nie, tak zwane – ciepłe kluchy. Wybaczcie słownictwo, ale mnie to irytuje. Na
GG otrzymałam dzisiaj milion wiadomości od samotnych panów. Tak, na GG. Na GG
szukają dziewczyny. Już do tego doszło, że logując się mam wrażenie, że zamiast
na GG jestem na jakimś portalu randkowym . ŻENADA.
Panowie!
Więcej siły, wiary w siebie, bądźcie twardzi!
Nie
uzależniajcie swojego życia od poszukiwania dziewczyny. Sama się trafi. Zajmijcie
się sobą, swoim rozwojem. A miłość sama zapuka do waszych drzwi!
Miłego
wieczoru (Nie)Walentykowicze .
W załączniku
okolicznościowa fotografia. Oczywiście robiona przeze mnie.
Pozdrawiam!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz